Szycie posadzki to naprawa pęknięcia bez skuwania betonu: w poprzek rysy nacinamy bruzdy, wklejamy w nie stalowe klamry i wypełniamy wszystko żywicą. Tak zszywamy popękane posadzki w halach i garażach oraz pękające wylewki w domach.
Każde pęknięcie wyceniamy po oględzinach, a na naprawę dajemy 4 lata gwarancji.
Od przyczyny zależy, czy wystarczy szycie, dlatego posadzkę oglądamy przed wyceną.
Nie każda rysa wymaga klamer. Cienkie rysy skurczowe na samym wierzchu wystarczy wypełnić żywicą.
Szyjemy pęknięcia, które przechodzą przez całą płytę albo których krawędzie się przesuwają lub są na różnej wysokości.
Klamry trzymają razem krawędzie pęknięcia, więc nie przesuwają się one względem siebie. W czynnej hali naprawiamy pęknięcia odcinkami, żeby wózki mogły jeździć po reszcie posadzki.
Na ogrzewaniu podłogowym bruzdy nacinamy płytko, żeby nie uszkodzić rurek. Przed szyciem dobrze znać ich przebieg: pomaga projekt instalacji albo zdjęcia sprzed wylewania. Ogrzewanie można znów włączyć, gdy żywica stwardnieje.
Gdy posadzka się zapada, kruszy na dużej powierzchni albo pęknięcia wciąż rosną, samo szycie nie pomoże. Wtedy proponujemy szerszą naprawę posadzki betonowej albo wymianę jej fragmentu.
Wykruszone krawędzie dylatacji w halach opisujemy na stronie o naprawie posadzki przemysłowej.
Na cenę wpływają długość i szerokość pęknięć oraz to, czy posadzka nadal pracuje. Jedna rysa w garażu to dla nas normalne zlecenie.
Jeśli po szyciu ma powstać nowa posadzka, na przykład żywiczna, wyceniamy obie prace razem.
Tak. Naprawione miejsce jest szlifowane na równo, więc glazurnik kładzie płytki jak na reszcie wylewki.
Na gołym betonie widać linię żywicy i klamry. Pod płytkami, panelami albo nową żywicą naprawa jest niewidoczna.
Prosimy zrobić zdjęcia pęknięć z przyłożoną miarką i dołączyć je do maila na biuro@posadzkipolska.pl.
Prosimy napisać, gdzie jest pęknięcie, jak jest długie i czy pod posadzką biegnie ogrzewanie.